O mnie

Witam,

Moje zainteresowania to góry i organizacja niekomercyjnych wypraw wysokogórskich, czyli tak zwany trekking wysokogórski oraz wdrażanie nowych osób w piękny świat gór. W latach 2006-2010 prowadziłem ogólnopolski górski klub GÓRY-SZLAKI, który sam założyłem. Do roku 2008 spędziłem tam wiele pięknych chwil. Niezapomniane wschody słońca, nocne wędrówki, trzaskający mróz i niezwykłe pomysły - to coś, za co lubiłem tą organizację. Po roku 2008 klub zaczął się zmieniać i pomału szedł w swoje strony, dlatego zrezygnowałem z dalszej działalności, przekazując go w ręce najbardziej zaprzyjaźnionej osoby. Do dziś klub działa bardzo prężnie i życzę mu wiele dobrego, ponieważ wielu ludziom pomaga wyjeżdżać w góry. Z ciekawości, po trzech latach nieobecności, zawitałem na jeden ze zjazdów, by zobaczyć, jak im się wiedzie. Godne pochwały było to, że stowarzyszenie gromadzi tak wielu entuzjastów gór, jednak to, co najbardziej mi się w nim podobało - bezpowrotnie przeminęło... W wyprawach górskich uwielbiam silne mrozy, bo bardzo dobrze się w nich czuję i przez to mogę docierać w tereny, które dla większości ludzi są niedostępne.
Drugą moją pasją jest zbieranie danych pogodowych od 1 stycznia 2000 roku, czyli to już 20-sty rok z rzędu, w celu nauki przewidywania zmian w pogodzie, co jest mi niezwykle przydatne w górach. Rejestruję 11 parametrów każdego dnia, oraz notuję 10 razy/dzień zmienność zachmurzenia wraz z opisem typów, rodzajów, odmian i form szczególnych chmur. Kolejna pasja to wyprawy rowerowe, bieganie, tworzenie stron www, czy też automatyka przemysłowa. W tych dziedzinach jestem samoukiem. Na co dzień jestem pracownikiem produkcyjnym, ale nie przeszkadza mi to w realizacji moich marzeń. Jestem marzycielem i uważam, że warto myśleć o czymś odległym, bo to napędza do działania. Marzenia są dla każdego i tym samym pokazuję, że jeśli się szuka sposobu, a nie powodu, to można bardzo wiele zdziałać. Nie używam słowa "kiedyś", ale biorę się za realizację tego, co zrodzi się w mojej głowie. Nie oglądam się za siebie, ale idę ciągle przed siebie.

Udało mi się zorganizować niskobudżetowe wyprawy życia, do których zachęcam wszystkich, kto tylko kocha góry (w relacjach podaję szczegóły, jak tanio je zorganizować):

- Aletschhorn 4195 m n.p.m., Alpy (2020)
- Dom de Mischabel 4545 m n.p.m. (2013, 2018)
- Elbrus 5642 m n.p.m. (2014)
- Kazbek 5047 m n.p.m. (2014)
- 3 tygodnie Tour de Mont Blanc plus wejście na szczyt Mt. Blanc 4810 m n.p.m. (2010)
- 3 tygodnie na Monte Rosa w 2012 roku (wchodzenie na 10 najwyższych szczytów Europy cz. 1)
- 3 tygodnie na Monte Rosa w 2013 roku (wchodzenie na 10 najwyższych szczytów Europy cz. 2)
- samotne przejście 1047 km w 30 dni od granicy z Ukrainą do granicy z Niemcami przez większość pasm górskich w Polsce (9 maja - 8 czerwca 2009)
- Tatry Słowackie - 14 dwutysięczników w 7 dni śpiąc tam, gdzie zastał mnie zachód słońca (16-22 sierpnia 2009)
- Rysy zimą (2008 i 2015),
- Orla Perć (lipiec 2007, październik 2011)
- wszystkie dwutysięczniki dostępne turystycznie w Tatrach Polskich podczas jednego urlopu (2007)
- Słowacka Orla Perć z Rohackimi Plesami z noclegiem w lesie
- Pierwszy kontakt z górami - samotne przejście 210 km (10 dni) od Rabki-Zdrój do Ustronia przez różne góry z noclegami w lasach (1-10 sierpnia 2006)
- Żabi Niżni, Miedziane i Opalony Wierch (wrzesień 2013)
- "Maria 5" - czyli dwa dni po 18h ciągłej wędrówki w Tatrach polskich i słowackich (21-24 sierpnia 2011).

oraz wyprawę życia: najwyższa góra Ameryki Północnej - Denali 6190 m n.p.m. (Alaska 2017)

Pozdrawiam,
Michał Klisowski

Kopiowanie zdjęć i treści oraz ich przetwarzanie jest zabronione.
© Wszystkie prawa zastrzeżone.

    
 
 

20 komentarzy:

  1. Fajnie, że założyłeś bloga. Na pewno będę stałą czytelniczką. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ..pozdrawiam Michale... pozdrawiam z podziwem....Danka_wt1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Również Cię pozdrawiam Danko :)

      Usuń
  3. Przepiękne zdjęcia robisz Michał!
    Pozdrawiam serdecznie
    Dżola Ry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobają. Pozdrawiam Cię serdecznie Jolu :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy blog - świetnie napisane realacje. Czyta i ogląda się je rewelacyjnie. A trafiłem tutaj szukając opisu zimowego wejścia na Czerwone Wierchy, które planuje, jak warunki się trochę poprawią :)
    Pozdrawiam!
    Grzesiek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że mogłem pomóc. Ostatnie zimy są bardzo słabe i na dobre śniegi będzie trzeba jeszcze długo czekać. Nie ma już tych zim, które pamiętam od zawsze i teraz musimy zadowalać się "przejściowymi" warunkami. Liczę, że w marcu będzie trochę więcej śniegu...

      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      Michał

      Usuń
    2. Masz rację zimy w ostatnich latach nie rozpieszczają :( ale nic to, w najbliższy weekend wybieram się na Czerwone albo cokolwiek innego w Zachodnich.
      W ogóle to pozdrawiam po sąsiedzku bo ja z Zabrza jestem.

      Usuń
    3. Ja nigdy nie planuję wyjazdów, bo wtedy nie ma pogody. Najpierw patrzę za pogodą i śniegiem, a później dopiero jadę, bo nie lubię tego listopadowego błota i szarówy. Skoro teraz jest słońce, to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że w weekend będzie deszcz :(. Życzę Ci zatem udanej pogody i widoczności.
      Fajnie, że jesteś z Zabrza, bo zawsze będzie można zorganizować jakuś wypad w góry :).
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  5. Z tą pogodą to pewnie bedzie tak jak piszesz, ale oby nie :)
    No a w kwestii organizacji w przyszłości wspólnego wypadu to jak najbardziej - kontakt @ do mnie masz, na fb pewnie też bez problemu mnie znajdziesz ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Michał fantastyczny blog, będę się na czasie odzywał z obserwacjami :) Pozdrowienia od znajomych ze schroniska na hali Ornak :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie było się spotkać i cieszę się, że odwiedziliście to miejsce :). Szykuję relację z wypadu, gdzie się spotkaliśmy :)

      Usuń
  7. Michał widzę, że muszę trochę czasu poświęcić aby poczytać Twojego bloga. Lubię czytać to napiszesz, zwracasz uwagę na rzeczy czy sytuację, które dla wielu są niezauważalne. Pozdrawiamy serdecznie. Dorotka i Piotrek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że się podoba. I ja Was pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Pozwoliłem sobie umieścić link do Twojego bloga na naszym blogu. Mam nadzieje, że nie masz nic przeciwko temu.
      http://www.piotrp.com.pl/example.com/o-nas/zaprzyjaznione-blogi/
      Pozdrawiamy.

      Usuń
  8. Cześć, mam do Ciebie sprawę ( Darek - razem byliśmy na Elbrusie )ale zagubiłem Twój nr tel jeśli możesz podaj mi w e mailu dw13@vp.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie pamiętam już kiedy to było, ale z jakieś 10-12 lat temu pożyczyłeś mi jeden ze sprzętów do wspinaczki zimowej po górach i o tego 1 pożyczania pokochałem góry zimą.
    Dziękuję za dobre serce i dzielenie się miłością do tego co zostało stworzone :) Wtedy bardzo dużo to dla mnie znaczyło, bo nie było mnie stać na zachcianki, które mogły spełznąć ma niczym, ale było inaczej :)
    P.S. Cyklicznie wracam do tego bloga.
    Pozdrawiam, Łukasz Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło wspominam tamte lata, bo dużo gór można było zobaczyć w ciekawym towarzystwie. Cieszę się bardzo, że mogłem zarazić Cię pasją gór, bo to piękna pasja. Najważniejsze, że się udało i że mogłeś wyruszyć w góry.
      Cieszy mnie to, że czytasz moje artykuły. Czekam na kolejne wyprawy :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie

      Usuń
  10. Świetnie napisane. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń