NA POCZĄTEK KILKA SŁÓW O SZLAKU
Idąc na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem
musimy pamiętać, że jest to wymagający szlak, w szczególności dla
początkujących osób. W czasach, kiedy toczyły się ożywione dyskusje na forach
internetowych szlak na Przełęcz pod Chłopkiem uchodził za drugi najtrudniejszy
po Orlej Perci w polskich Tatrach – no może zestawiano go na równi ze szlakiem
na Rysy i toczyły się odwieczne dyskusje, który z nich jest gorszy. Cała
trudność trasy polega na tym, że nie występują tu ubezpieczenia w postaci
łańcuchów. Na całej długości szlaku rozmieszczono tylko siedem klamer, z czego
ostatnia przerdzewiała i nie jest już używana. Wszelkie występy skalne, dziury,
czy długie podejścia w poszarpanych ścianach skalnych będziemy pokonywać bez
żadnych ułatwień. Cała trasa jest wymagająca pod względem kondycyjnym, ponieważ
w krótkim czasie osiągamy dużą wysokość. Podchodzimy nieustannie stromymi
zboczami górskimi. Szlak ma wiele zalet, ponieważ widoki z trasy są bardzo
piękne i uchodzą za najpiękniejsze w całych Tatrach polskich. Wśród znanych
ludzi gór szlak na Przełęcz pod Chłopkiem uchodzi za najpiękniejszy w Polsce
pod względem widokowym. Pokonując poszczególne etapy znakowanej trasy
zauważymy, że w bardzo krótkim czasie zmieniają się widoki. W lecie szlak przyciąga
przepiękną zielenią traw, czy polanami pełnymi kwiatów. Z racji trudności, ta
trasa jest mało znana, lub opowieści zasłyszane od innych skutecznie blokują
niezdecydowane osoby. Kiedy będziemy pod Czarnym Stawem pod Rysami zobaczymy,
że większość turystów pójdzie na Rysy, a tylko pojedyncze osoby wybiorą szlak
na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem.
DOJAZD, WĘDRÓWKA DO MORSKIEGO OKA ORAZ OTOCZENIE
Do Palenicy Białczańskiej dojedziemy busem za 15 zł, z Zakopanego (najlepiej z centrum - poznasz po tłumach ludzi). Jeśli jedziemy własnym autem, to musimy pamiętać, że od 2 sierpnia 2021 nie ma możliwości zaparkowania samochodu na parkingu w Palenicy Białczańskiej (początek szlaku do Morskiego Oka) bez biletu elektronicznego. Bilet w cenie 36 zł/dzień zakupisz na stronie: BILET ELEKTRONICZNY NA PARKING DO MORSKIEGO OKA. Taką zmianę wprowadzono po tym, jak z powodu koronawirusa polskie Tatry przeżywały istne oblężenie. W okolicach Łysej Polany i przed początkiem szlaku prowadzącego do Morskiego Oka codziennie powstawały kilkukilometrowe korki. Bilet elektroniczny ma za zadanie ograniczyć liczbę zaparkowanych pojazdów do 800 samochodów. Reszta chętnych osób może dostać się w ten rejon, korzystając z busów kursujących z centrum Zakopanego. Kierowcy busów również przeżywają oblężenie, ponieważ kolejka chętnych czasami ma aż kilkaset metrów długości! Ludzie, którzy są związani z Tatrami bardziej niż niedzielna lub wakacyjna turystyka, zazwyczaj nie podróżują w te góry z powodu przeraźliwie dużych tłumów nieodpowiedzialnych turystów. W takich warunkach przyjemność przebywania w górach zostaje dosłownie 'zabita'. Szlak zaczyna się z Palenicy Białczańskiej, skąd pójdziemy
bardzo długą, na 9,2km, drogą asfaltową nad Morskie Oko. Przeciętny turysta
powinien przejść ją w 1h 30min. Osoby, które nie chodzą regularnie po górach
pokonują tę drogę średnio w 2h do 2h 30min. Idąc cięgle przed siebie, po 30min dochodzimy
do Wodogrzmotów Mickiewicza – efektownego wodospadu, ale widok na niego jest
mocno zepsuty przez wysoki most, którym przechodzimy. Za następne 15-20min dotrzemy
do czterech skrótów, pozwalających ominąć długie asfaltowe serpentyny. Będziemy
tu szli ułożonymi schodami z kamieni. Z powodu popularności szlaku stopnie są
mocno wytarte i śliskie. Przejście wszystkich skrótów powinno nam zająć od 15-stu
do 30-stu minut, w zależności od tego, jaką mamy kondycję. Pierwsze dwa odcinki
tworzą krótkie przejścia z kamiennymi stopniami. Trzeci z nich jest najdłuższy
i na początku idziemy kamiennym chodnikiem, a później schodami w świerkowym
lesie. Czwarte podejście jest bardzo krótkie, ale dość strome. Wychodzimy na
zakręt drogi asfaltowej. Rozglądamy się, gdzie droga prowadzi pod górę. Tam się
kierujemy. Od tego momentu cały czas wędrujemy przed siebie, aż do Morskiego
Oka. W trakcie marszu zobaczymy pierwszy piękny widok – panoramę na Mięguszowieckie
Szczyty. W drodze przejdziemy przez parking Włosienica, skąd mamy wspaniały
widok na Tatry, który z pewnością przyczyni się do przyspieszenia naszego tempa.
W tym samym miejscu dojdziemy do Marketu Turystycznego. Wzdłuż parkingu
Włosienica dodatkowo prowadzi krótki odcinek starego chodnika z płyt. Po raz
pierwszy zobaczymy kosodrzewinę, a świerki będą stawać się coraz niższe. Do
Morskiego Oka pozostało nam jeszcze jakieś 10-15min wędrówki. W końcu dochodzimy
do Schroniska nad Morskim Okiem, mając za sobą już 9,2km drogi. Trzeba
pamiętać, że w godzinach porannych i po południu schronisko jest przeciążone i
z pewnością nie dostaniemy się do środka, no chyba, że bardzo nam zależy.
Najczęściej okupują je tysiące turystów, których głównym celem jest tylko
Morskie Oko. Kto jeszcze nie był w jego wnętrzu, warto żeby tam wszedł, bo
widok ze schroniskowych okien z tarasu uchodzi za jeden z najpiękniejszych i
jest znany z pocztówek. Żeby dojść do stawu, musimy wybrać czerwone znaki i od
schroniska skręcić nieco w prawo i zejść po kamiennych schodach. Jest ich około
czterdzieści. Jesteśmy na wysokości 1410 m n.p.m. Na dole zobaczymy drogowskaz
informujący między innymi o zakazie dokarmiania zwierząt. Łatwo zauważyć, że
ludzie najczęściej karmią kaczki i ryby. Te same tablice mówią również, żeby
niczego nie wrzucać do Morskiego Oka. Zobaczymy też znak informujący, że na
Rysy powinniśmy wejść po około 4h 15min. My jednak wybierzemy tylko część tego
szlaku i później skręcimy na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem.

