Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batyżowieckie Pleso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batyżowieckie Pleso. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2016

Maria 5 - Tatry polsko-słowackie

Czarny Staw pod Rysami Tatry słowackie

Trasa: Palenica Białczańska - Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem - Czarny Staw Pod Rysami - Rysy - Popradzkie Pleso - Osterva - Batizovske Pleso - Slezky Dom - Polsky Hreben - Vychodna Vysoka - Rohatka - Velka Studena Dolina - Mala Studena Dolina - Lodowa Przełęcz - Dolina Javorowa – Łysa Polana.

Na mapie pogodowej zobaczyłem, że przez cztery kolejne dni ma być mnóstwo słońca. Obowiązkowo chciałem wykorzystać takie warunki. Długo zastanawiałem się kto da mi urlop na tyle dni i jaką ewentualnie trasę mógłbym wybrać. Sprawa z urlopem ułożyła się sama, ponieważ przeniesiono mnie na inną linię, a lider tamtej linii bez problemu dał mi cztery dni wolnego. Teraz obmyślałem plan – gdzie iść… Jako, że dobra pogoda przydarzyła się w sierpniu, to obowiązkowo musiałem odwiedzić Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem ze względu na piękny kwiat, którego podziwiam co roku. Mowa oczywiście o kukliku rozesłanym, charakteryzującym się czerwoną „włochatą” głową. Jest niezwykły ze względu na swój kształt. Jako, że nie mogłem liczyć na drugą osobę, która dołączyłaby do mnie, musiałem zdać się na środki komunikacji publicznej. Postanowiłem, że dojadę do Zakopanego i później pierwszym busem do Morskiego Oka. Przejście drogi asfaltowej do Morskiego Oka zajmuje mi zwykle 1h 16min do 1h 19min, dlatego wiedziałem, że zdążę jeszcze przed tłumami i będę cieszyć się wspaniałą pogodą, widokami oraz ciszą w górach.

Wyruszyłem tak, jak zaplanowałem. Do Zakopanego dotarłem w nocy, dzięki czemu udało mi się załapać na pierwszego busa do Morskiego Oka. O tej porze swoją wędrówkę rozpoczęło około sto osób, ale dzięki utrzymywaniu szybkiego tempa, wyprzedzałem je kolejno tak, że za Wodogrzmotami Mickiewicza szedłem już tylko sam. Cieszyła mnie przepiękna bezchmurna i słoneczna pogoda. Czułem lato w pełni. Pomyślałem, że nawet jeśli idę samemu, to i tak na pewno kogoś spotkam na szlaku i będę miał z kim porozmawiać. Do Morskiego Oka dotarłem dokładnie w 1h 16min, co dawało mi sporą przewagę nad pierwszymi tłumami. Teraz bez odpoczynku obrałem cel na Czarny Staw pod Rysami. Stamtąd chciałem iść na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Droga do Czarnego Stawu trochę dłużyła mi się, a to ze względu na piękne odbicia gór w Morskim Oku. Co chwilę przystawałem, żeby zrobić zdjęcie. Zachwycałem się soczystą zielenią traw i spokojem, którego jeszcze nikt, oprócz mnie, nie zdążył zmącić. Obchodząc Morskie Oko dostrzegałem, jak zmienia się odbicie gór w jego wodach. Z początku widziałem Mięguszowieckie Szczyty i Mnicha, a teraz podziwiałem Miedziane i Opalone. Na podejściu na Czarny Staw pod Rysami postanowiłem nieco podgonić tempo, żeby zostawić sobie dużą przewagę nad tłumami ludzi, z którymi zaczynałem wędrówkę. Odcinek z Morskiego Oka na Czarny Staw zajął mi dwadzieścia pięć minut. Teraz widziałem, jak wielką miałem przewagę, ponieważ większość ludzi zatrzymało się nad Morskim Okiem przy schronisku. Tylko nieliczni szli dalej – z pewnością na Rysy.

www.VD.pl