Trasa: Palenica Białczańska - Mięguszowiecka Przełęcz pod
Chłopkiem - Czarny Staw Pod Rysami - Rysy - Popradzkie Pleso - Osterva -
Batizovske Pleso - Slezky Dom - Polsky Hreben - Vychodna Vysoka - Rohatka -
Velka Studena Dolina - Mala Studena Dolina - Lodowa Przełęcz - Dolina Javorowa
– Łysa Polana.
Na mapie pogodowej zobaczyłem, że przez cztery kolejne dni
ma być mnóstwo słońca. Obowiązkowo chciałem wykorzystać takie warunki. Długo
zastanawiałem się kto da mi urlop na tyle dni i jaką ewentualnie trasę mógłbym
wybrać. Sprawa z urlopem ułożyła się sama, ponieważ przeniesiono mnie na inną
linię, a lider tamtej linii bez problemu dał mi cztery dni wolnego. Teraz
obmyślałem plan – gdzie iść… Jako, że dobra pogoda przydarzyła się w sierpniu,
to obowiązkowo musiałem odwiedzić Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem ze
względu na piękny kwiat, którego podziwiam co roku. Mowa oczywiście o kukliku
rozesłanym, charakteryzującym się czerwoną „włochatą” głową. Jest niezwykły ze
względu na swój kształt. Jako, że nie mogłem liczyć na drugą osobę, która
dołączyłaby do mnie, musiałem zdać się na środki komunikacji publicznej.
Postanowiłem, że dojadę do Zakopanego i później pierwszym busem do Morskiego
Oka. Przejście drogi asfaltowej do Morskiego Oka zajmuje mi zwykle 1h 16min do
1h 19min, dlatego wiedziałem, że zdążę jeszcze przed tłumami i będę cieszyć się
wspaniałą pogodą, widokami oraz ciszą w górach.
Wyruszyłem tak, jak zaplanowałem. Do Zakopanego dotarłem w
nocy, dzięki czemu udało mi się załapać na pierwszego busa do Morskiego Oka. O
tej porze swoją wędrówkę rozpoczęło około sto osób, ale dzięki utrzymywaniu
szybkiego tempa, wyprzedzałem je kolejno tak, że za Wodogrzmotami Mickiewicza
szedłem już tylko sam. Cieszyła mnie przepiękna bezchmurna i słoneczna pogoda.
Czułem lato w pełni. Pomyślałem, że nawet jeśli idę samemu, to i tak na pewno
kogoś spotkam na szlaku i będę miał z kim porozmawiać. Do Morskiego Oka
dotarłem dokładnie w 1h 16min, co dawało mi sporą przewagę nad pierwszymi tłumami.
Teraz bez odpoczynku obrałem cel na Czarny Staw pod Rysami. Stamtąd chciałem
iść na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem. Droga do Czarnego Stawu trochę
dłużyła mi się, a to ze względu na piękne odbicia gór w Morskim Oku. Co chwilę
przystawałem, żeby zrobić zdjęcie. Zachwycałem się soczystą zielenią traw i
spokojem, którego jeszcze nikt, oprócz mnie, nie zdążył zmącić. Obchodząc
Morskie Oko dostrzegałem, jak zmienia się odbicie gór w jego wodach. Z początku
widziałem Mięguszowieckie Szczyty i Mnicha, a teraz podziwiałem Miedziane i Opalone.
Na podejściu na Czarny Staw pod Rysami postanowiłem nieco podgonić tempo, żeby
zostawić sobie dużą przewagę nad tłumami ludzi, z którymi zaczynałem wędrówkę. Odcinek
z Morskiego Oka na Czarny Staw zajął mi dwadzieścia pięć minut. Teraz widziałem,
jak wielką miałem przewagę, ponieważ większość ludzi zatrzymało się nad Morskim
Okiem przy schronisku. Tylko nieliczni szli dalej – z pewnością na Rysy.